Twoje dziecko jest w ciągłym ruchu, a może unika placów zabaw? Ma trudności z koncentracją, jest wybredne lub nadwrażliwe na metki? Często słyszysz, że to „taki typ” lub „z tego wyrośnie”. Czasem jednak za tymi zachowaniami kryją się zaburzenia integracji sensorycznej (SI). Fizjoterapeuta, obok terapeuty SI, odgrywa kluczową rolę w „strojeniu” układu nerwowego dziecka, by mogło ono lepiej odbierać i organizować bodźce ze świata. Jak to wygląda w praktyce?
Krok 1: Diagnoza – zrozumieć, co „mówi” ciało
Zanim fizjoterapeuta zacznie działać, obserwuje, jak dziecko porusza się, bawi, reaguje na dotyk i zmianę pozycji, a także jak zmienia ją samodzielnie. Sprawdza, z jaką łatwością dostosowuje ułożenie swojego ciała do aktualnych warunków środowiska lub do podjętej przez siebie zabawy. Ważne są zarówno drobne szczegóły, jak np. sposób stawiania stopy, czy podpór rąk jak i sposób układania całego ciała w siadzie, klęku, czy staniu. Sprawdza jego napięcie mięśniowe, równowagę, koordynację. To wszystko daje mu obraz tego, jak mózg dziecka przetwarza informacje z trzech podstawowych systemów sensorycznych:
- Przedsionkowego (zmysł równowagi): odpowiada za poczucie bezpieczeństwa grawitacyjnego, czyli komfort w sytuacjach, gdy dziecko traci bezpośredni kontakt ciała, czy stóp z podłożem.
- Proprioceptywnego (czucie głębokie): informuje o pozycji ciała w przestrzeni, jego poszczególnych części nawet bez kontroli wzroku. Pozwala w prawidłowy sposób interpretować silniejsze bodźce dotykowe takie jak docisk, czy wibracje z otoczenia.
- Dotykowego (czucie powierzchowne): odpowiada za odbiór wrażeń z powierzchni skóry.
Krok 2: Budowanie podstaw – regulacja i stabilizacja
Celem fizjoterapeuty nie jest nauczenie dziecka konkretnej umiejętności, ale stworzenie solidnego fundamentu w układzie nerwowym. Praca często zaczyna się od:
- Regulacji pobudzenia: Jeśli dziecko jest przestymulowane, terapeuta zaproponuje aktywności wyciszające (np. masaż głęboki, dociski całego ciała, powolne bujanie, zmianę nawyków podczas czynności pielęgnacyjnych). Jeśli jest ospałe – pobudzające (np. skoki, zabawy z nagłą zmianą tempa i kierunku ruchu). Jeśli dziecko unika pewnych konkretnych doznań sensorycznych- jego zadaniem jest go z nimi oswoić (zabawy ze zmienną teksturą, zapachem, czy dźwiękiem o różnym natężeniu).
- Budowania stabilizacji centralnej: Wzmacnianie mięśni głębokich tułowia (w tym mięśni brzucha, czy przepony) to podstawa. Dziecko, które czuje się stabilnie, jest bardziej otwarte na eksplorację i naukę.
Krok 3: Terapia przez zabawę – nauka w działaniu
Gabinet fizjoterapeuty przypomina plac zabaw. Są tam huśtawki, platformy, beczki, piłki, materiały o różnych fakturach. Każde „ćwiczenie” jest tak naprawdę mądrze zaplanowaną zabawą, która dostarcza dziecku odpowiednich dla jego potrzeb bodźców sensorycznych.
Krok 4: Współpraca z rodzicem
Godzina terapii w tygodniu to za mało. Fizjoterapeuta wyposaża rodzica w wiedzę i narzędzia, by mógł on wspierać rozwój dziecka w domu. Zalecenia często dotyczą:
- Diety sensorycznej: Indywidualnie dobranego zestawu aktywności, które pomagają dziecku utrzymać optymalny poziom pobudzenia w ciągu dnia, uwzględniając aktywności odpowiednio dopasowane do godziny i codziennej rutyny dziecka.
- Modyfikacji otoczenia: Np. stworzenie w domu „kącika ciszy” dla wsparcia samoregulacji u dziecka.
- Wprowadzenia zaleceń i propozycji dla nauczycieli, wspomagających w ich codziennej pracy.
- Wprowadzenie dodatkowych pomocy dydaktycznych do codziennego użytku dziecka, aby wprowadzić strategie, pozwalające zwiększyć jego poczucie bezpieczeństwa w sytuacjach trudnych np. zdjęcia z obrazkami kolejno określające zaplanowane czynności w ciągu dnia, zegar Daltoński, słuchawki wyciszające, czy kołdra, kamizelka lub maskotki obciążające.